OD OGÓŁU DO SZCZEGÓŁU – TRENER SPECJALISTA

Home/Trener/OD OGÓŁU DO SZCZEGÓŁU – TRENER SPECJALISTA

OD OGÓŁU DO SZCZEGÓŁU – TRENER SPECJALISTA

Nie ma nic złego w tym, że chcesz dużo wiedzieć, więcej zarabiać, mieć więcej klientów i kilka fachów w ręku. To super, że jesteś ambitny. Zanim jednak wyślesz mi fakturę za świadczone usługi (mam nadzieję, że jesteś w stanie takową wystawić na własną działalność, o czym pewnie napiszę w przyszłości) to weź kartkę papieru i zrób solidny rachunek sumienia i poszukaj odpowiedzi czy się na tym, najnormalniej w świecie znasz! Znasz nie na zasadzie “coś tam wiem”, ale znasz tak, że śmiało, z pełną odpowiedzialnością, dbając o najlepsze, możliwe standardy, jesteś w stanie brać za to dobre wynagrodzenie. Jeżeli masz wątpliwości czy jesteś w danym temacie ekspertem albo przynajmniej bardzo dobry, to sobie odpuść.

 

W SUMIE, DLACZEGO NIE…

 

Początek mojej pracy w koszulce trenera personalnego można by idealnie wpisać w efekt Krugera-Dunninga, czyli zjawisko w psychologii, polegające na tym, że osoby niewykwalifikowane w jakiejś dziedzinie życia mają tendencję do przeceniania swoich umiejętności w tej dziedzinie, podczas gdy osoby wysoko wykwalifikowane mają tendencję odwrotną, czyli do zaniżania oceny swoich umiejętności. Kruger i Dunning zwrócili w swoich badaniach uwagę na liczne wyniki wcześniejszych badań, które sugerowały, że w przypadku pewnych zdolności, „ignorancja częściej jest przyczyną pewności siebie, niż wiedza”. Postawili oni hipotezę, że w przypadku zdolności, którą każdy może posiąść w większym lub mniejszym stopniu, osoby niekompetentne:

 

  • nie dostrzegają swojego niskiego poziomu zdolności,
  • nie potrafią prawidłowo ocenić poziomu zdolności u siebie,
  • nie potrafią prawidłowo ocenić poziomu zdolności u innych,
  • rozpoznają i uznają swój niski poziom zdolności dopiero po odpowiednim treningu danej umiejętności

 

Byłem przekonany, że wiedza, którą zdobyłem w procesie edukacji (miałem tę przyjemność, że skończyłem 5 lat nauki na AWF i byłem w trakcie podyplomowych studiów ze specjalizacji przygotowania motorycznego w sporcie) wystarczy do tego, żeby się wysoko cenić i być przekonanym o tym, że znam się nie tylko na tym, jak trenować, ale też na tym, jak rozpisywać diety, czy pomagać w urazach. Skoro mogę na tym zarobić, to dlaczego miałby z tej sposobności nie skorzystać. Przecież coś tam wiedziałem… Tyle tylko, że “coś” w odniesieniu do naszych podopiecznych to za mało. Kiedy zacząłem rozwijać swoją wiedzę, doszedłem do wniosku, że im więcej wiem, tym większa jest moja niewiedza.

 

10 TYSIĘCY GODZIN

 

Mówi się o magicznej granicy, pozwalającej osiągać poziom ekspercki w danej dziedzinie. Warunkiem przekroczenia tej granicy, jest liczba 10 tysięcy godzin spędzonych na pracy, nauce i zdobywaniu doświadczenia w danej dziedzinie. Wiesz, dlaczego Brazylijczycy są uznawani za najlepszą nację w piłce nożnej? Bo brazylijski chłopiec, grający w piłkę codziennie przez kilka godzin na podwórku poziom magicznej liczby 10 tysięcy osiąga, zanim jeszcze trafi do klubu!!! Średnio ma to miejsce w wieku 10-12 lat. W porównaniu polski chłopiec, trenujący od 6 roku życia w szkółkach i akademiach 3 razy w tygodniu po 1,5 godziny osiągnie ten poziom w wieku 21 lat. Widzisz różnicę i ideę tej zasady?

Ja postanowiłem policzyć swoje zawodowe życie. Problemem był brak statystyk i dokładnych liczb więc musiałem sobie wszystko uśrednić. Stworzyłem siebie jako trenera. Zebrałem wszystkie kluczowe i pośrednie kompetencje, które powinny się moim zdaniem znaleźć w arsenale idealnego trenera (nie ma ideału, ale bardzo dobry trener wygląda już realniej). Wszystkie te kompetencje podzieliłem na 3 grupy: kompetencje kluczowe, wspierające oraz dodatkowe.

 

Kluczowymi kompetencjami uznałem:

  • umiejętności techniczne
  • umiejętności anatomiczne
  • umiejętności taktyczne
  • umiejętności interpersonalne (psychologiczne)
  • umiejętności dydaktyczne (uczenie innych)
  • umiejętności organizacyjne (zarządcze)

 

W grupie kompetencji wspierających znalazły się:

  • umiejętności związane z żywieniem
  • umiejętności związane z fizjoterapią
  • umiejętności technologiczne

 

Ostatnią grupą stanowiły umiejętności dodatkowe. To wszystkie umiejętności, które mogą pomóc, jednak w żaden sposób ich nieposiadanie przeszkadza w zostaniu trenerem bardzo dobrym.

 

W uśrednionych obliczeniach, uwzględniając, przygodę zawodniczą, przygodę i pracę trenerską, całą edukację wyższą, wszystkie kursy i szkolenia, przeczytane książki, materiały wideo, przesłuchane podcasty i programy, wyjazdy i staże czy wreszcie przeprowadzone szkolenia i kursy, prowadzenie własnej firmy, napisane artykuły, książki, nagrane podcasty itp. uzyskałem wynik zbliżający mnie do liczby przekraczającej 20 tysięcy godzin. Czyli jestem już trenerem PRO? Na to wychodzi jednak nie do końca…

 

 

IM WIĘCEJ WIEM…

 

Nie do końca tak jest z tym PRO. Choć czuje się fachowcem w swojej profesji, a mam dopiero 29 lat, to wiem jednocześnie, że przede mną jeszcze ogrom pracy. I choć uczę i pomagam innym swoim kolegom trenerom jak stawać się lepszym, to wciąż odkrywam nowe, często nie znane mi tematy, które nie tylko mnie fascynują i zachęcają do ich odkrywania, ale jednocześnie idealnie ustawiają mnie w szeregu rzeszy uczniaków, aspirujących do grona bycia ekspertem. Żeby było jasne. Cenię siebie, swoją wiedzę i doświadczenie i nie mam wyrzutów sumienia, kiedy na tym chcę dobrze zarabiać. Chodzi tylko o sedno sprawy, czyli o specjalizację.

Skoro gościu, który ponad 2 lata, po 24 godziny na dobę (zbierając 20 tys. godzin w pigułkę) nie może powiedzieć o sobie, że wie już niemalże wszystko w swojej dziedzinie, to jakim niby cudem miałby być również ekspertem w innych dziedzinach? Nie możesz być dietetykiem, jeżeli coś tam wiesz (czasem nawet bardzo dużo), ale, kolokwialnie, nie zjadłeś na tym zębów. Skoro nie możesz być w czymś ekspertem to dlaczego wciąż się tym zajmujesz i bierzesz za to pieniądze? Znajdź swoją drogę, swoją niszę, coś, w czym czujesz się najlepiej i wyspecjalizuj się w tym. Ja tak zrobiłem z przygotowaniem motorycznym. Zacznij współpracować ze specjalistami z innych dziedzin takich jak dietetyka, fizjoterapia, osteopatia, psychologia itp. i nie trać czasu na bycie dobrym we wszystkim. Zostań SPECJALISTĄ w jednej dziedzinie. Pamiętaj, że jak coś jest od wszystkiego, to jest do niczego.

 

NIE DA SIĘ ZŁAPAĆ KILKU SROK ZA OGON

 

Nie piszę tego tekstu, żeby kogoś obrazić, albo pokazać siebie we wspaniałym obrazie światłego umysłu, nieskazitelnej osobistości i niezwykłego racjonalisty. Chcę być z Tobą szczery. Jeżeli chcesz zająć się żywieniem podopiecznego, to miej pewność, że nie zaszkodzisz mu tym. Jeżeli chcesz zarobić pieniądze to skocz do jednej czy drugiej firmy i zrób tam pogadankę na temat zasad zdrowego żywienia – nie widzę w tym problemu. Jeżeli pracujesz z podopiecznym, który chce zrzucić nadmierny bagaż kilogramów, to nie myśl, że praca ze sportowcem, nieważne czy jest zawodowcem, czy amatorem, to jest to samo i nagle zaczniesz się nazywać specjalista ds. przygotowania motorycznego sportowców.

 

Morfeusz, w kultowym filmie “Matrix” powiedział, że istnieje różnica, pomiędzy znajomością drogi a podążaniem nią. Trzymam kciuki za Ciebie, żebyś nigdy nie ustawał w odkrywaniu swojej trenerskiej drogi i szukaniu swojej specjalności “szefa kuchni”.

 

Ze sportowym pozdrowieniem Trener Waldek.

 

Sprawdź naszą aplikację dla trenerów:trener Waldek, aplikacja do ćwiczeń, trener personalny

 

 

Podobał Ci się ten tekst i przede wszystkim Ci pomógł? Jeśli tak, to koniecznie daj znać o tym w komentarzu. Podziel się swoją opinią i spostrzeżeniami, bo to bardzo ważny element uczenia się.

 

 

 

Leave A Comment

trener personalny możliwości

Bądź na bieżąco z GymGang!



Dołączając do naszego newslettera możesz spodziewać się:
- cotygodniowej dawki wiedzy
- propozycje planów treningowych
- wskazówki nowych ćwiczeń (w postaci video)

Bądźmy w stałym ale nie nachalnym kontakcie :)
Obiecujemy,że nie zasypiemy Cię górą spamu:)

Pomyślnie zapisałeś się na Newsletter!